szybki kontakt: tel. 602 102 162 e-mail: kontakt@lagraf.co

Retusz zdjęcia z sesji plenerowej – ile i po co …

Możliwość komentowania Retusz zdjęcia z sesji plenerowej – ile i po co … została wyłączona jak pracujemy

retusz zdjęć

Dziś rozpoczynam nowy cykl wpisów dotyczący zaplecza naszej pracy. Chciałabym w ten sposób odpowiedzieć na pytania, które często się pojawiają, przybliżyć Wam jak wygląda nasza praca, w porównaniu ze stereotypami dotyczącymi fotografów itp. No to ruszamy! Na początek – retusz.

Retusz – zdjęcia plenerowe

Często zaraz po sesji pytacie:

– Kiedy zobaczymy zdjęcia? I dlaczego trzeba czekać?

I zaczynam tłumaczyć, że muszę przygotować zdjęcia, a dokładnie wywołać je 😉 Tak, zdjęcia cyfrowe również się wywołuje. Robiąc zdjęcia zapisujemy je w aparacie w plikach typu RAW. Są to wyjściowe pliki do dalszej pracy, które w odpowiednich programach są wywoływane. W ten sposób zdjęcia nabierają kolorów, kontrastów, stają się czarno-białe a proces ten to retusz.

Zdjęcie z aparatu wygląda przykładowo tak:

retusz zdjęć - surowe zdjęcie

 

Do Was trafia zdjęcie po wstępnej edycji – czyli wyostrzeniu, odszumieniu itp zabiegom kosmetycznym. Nadaje im też wstępnie kolorystykę pasującą do danej sesji lub przeciwnie – likwiduję kolory, jeśli zdjęcia mają być czarno-białe. Robię to raczej „hurtowo”, tak aby przygotować galerię do wyboru zdjęć. Na retusz pojedynczych zdjęć przyjdzie jeszcze czas. I wysyłam zdjęcie:

retusz zdjęcia - etap pierwszy

Lepiej? A to jeszcze nie koniec pracy. Co prawda, przy zdjęciach reportażowych często na tym właśnie etapie kończę pracę. Jednak przy sesjach w plenerze następuje często kolejny etap retuszu, czyli czyszczenie zdjęcia. Z wybranych ujęć w magiczny sposób znikają zbędne elementy, tak aby na zdjęciu uwagę przykuwało to, co jest najważniejsze – w tym przypadku śmigająca na hulajnodze dziewczynka:

retusz zdjęcia - etap drugi

A czasami stwierdzam, że to jeszcze nie to i przygotowuję Wam jeszcze inną propozycję:

zdjęcie po retuszu

W skrócie tak to wygląda. Dlatego niestety nie wysyłam zdjęć zaraz po sesji, no chyba że zerkniecie na wyświetlacz aparatu, bo tam zawsze są ładniejsze niż te z pierwszego etapu 😉 ale to już zupełnie inna historia.

zdjęcie before and after

Comments are closed.